środa, 5 października 2011

Pochwała prostoty. Kolacja z serem w roli głównej.




Najbardziej na świecie lubię proste dania - świeże składniki połączone ze sobą w niewyszukanej formie. Ser (uwielbiam!), orzechy, miód, świeże pieczywo, wino, sałata, gruszki... Wyczarowuję z nich szybką kolację. Pierwsza na stół wjeżdża sałata z kozim serem i chrupiącymi grzankami. Po niej: grzanki z gruszką i serem pleśniowym, posypane pistacjami i orzechami włoskimi. Na deser: delikatne, lekko bąbelkowe, reńskie wino.
Pomysł na sałatkę pojawił się w mojej głowie po przeczytaniu książki Georgeanne Brennan "Świnia w Prowansji" (gorąco polecam!)
Przepis na grzanki z gruszką i serem pleśniowym jest dość popularny. Ja zamiast polecanego sera z niebieską pleśnią (za którym nie przepadam), użyłam łagodniejszego camemberta.

Ser kozi w kulkach to moje nowe odkrycie. Jest przepyszny. Wspaniale komponuje się z sałatą.  

Składniki:

Sałatka:
mieszanka ulubionych sałat
pół bagietki
masło
suszony lub świeży czosnek
ser kozi w kulkach (w oleju)
pistacje
orzechy włoskie
łyżeczka miodu

Grzanki:
pół bagietki
masło
camembert
gruszka
pistacje
orzechy włoskie
łyżeczka miodu

Sałatę mieszamy z serem kozim. Pół bagietki kroimy na malutkie kromki. Smarujemy masłem i nacieramy (lub posypujemy) czosnkiem. Pieczemy w piekarniku, aż się ładnie zarumienią. Orzechy włoskie i pistacje prażymy na patelni z dodatkiem miodu. Dodajemy je do sałaty. Podajemy z grzankami.
Resztę bagietki kroimy na pół. Smarujemy masłem. Gruszkę pokrojoną na plasterki grillujemy lub podpiekamy w piekarniku. Nakładamy na bagietkę. Na wierzch kładziemy plastry camemberta i posypujemy uprażonymi z miodem orzechami. Dekorujemy listkami ulubionej sałaty. Pieczemy w piekarniku ok. 5-10 min. Podajemy z ulubionym winem:)

Dobrego wieczoru!:) 

2 komentarze: