Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ser. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lipca 2013

Bulion z bryndzowymi kluseczkami



Kolejny beskidzki przepis. Tym razem z wykorzystaniem bryndzy. Tytułowy bulion, w zasadzie, jest rosołem, ale bardzo delikatnym, bo z młodej włoszczyzny i drobiu:) A bryndzowe kluseczki można podawać osobno, jako drugie danie. Żeby były bardziej zwarte, warto dodać do nich wtedy ugotowane i wyciśnięte przez praskę ziemniaki.


Przepis na rosół znajdziecie tutaj:
Po prostu rosół
Tym razem użyłam młodej włoszczyzny. Zrezygnowałam też z
opalania cebuli nad palnikiem.









"Bryndzowe kluseczki"
Składniki:

125 g bryndzy
1 jajko
8 łyżek mąki pszennej
sól
pieprz

Do bryndzy dodać jajko. Powoli wsypywać mąkę i dokładnie wyrabiać rękoma całość. Posolić i popieprzyć do smaku. 
Z ciasta formować nieduże kulki. Wrzucać je na osolony wrzątek i gotować przez ok. 2 minuty (aż wypłyną).

A dziś zabieram się za robienie tarty z kurkami:)

piątek, 5 lipca 2013

Bundz w panierce


Pierwszy górski wyjazd tego lata za nami:) Tym razem trafiliśmy do Beskidu Niskiego i Sądeckiego. Puste szlaki. Leśne gęstwiny. Zielone pagórki ze stogami siana. I pyszne jedzenie, które serwowali nam nasi Gospodarze!:)
Z wyjazdu wróciliśmy z... pysznymi serami: bundzem, bryndzą i oscypkami. Z tej okazji, dziś na obiad przyrządziliśmy bundz w panierce:)

Składniki:
bundz (kilka grubych plastrów)
jajko
bułka tarta
olej
szczypta soli i pieprzu
żurawina

Jajko wbijamy do miseczki i dokładnie roztrzepujemy z dodatkiem soli i pieprzu.
Na patelni rozgrzewamy olej.
Kawałki sera obtaczamy maczamy w jajku i obtaczamy w bułce tartej.
Smażymy z obydwóch stron na złoto.
Podajemy z żurawiną.
W ten sam sposób można przyrządzić oscypka.
 

Do usłyszenia niebawem:) Zanosi się na to, że będę teraz częściej zaglądać na bloga:)
B.

wtorek, 26 lutego 2013

Bardzo puszysty sernik


Luty dobiega końca, a z nim (mam nadzieję!) i zima. Mam coraz większego smaka na coś lekkiego... Końcówka zimy zbiega się z moimi urodzinami. Dla Gości, którzy mnie odwiedzają, przygotowuję, zamiast tortu, sernik w wersji "na lekko":) Puszysty, waniliowy... Najlepszy tuż po wyjęciu z piekarnika. Podaję go obsypanego cukrem pudrem, z domową konfiturą z wiśni.

1 kg sera potrójnie mielonego
5 jajek
1 opakowanie budyniu waniliowego
4 łyżki przesianej mąki pszennej
200 g masła (plus masło do wysmarowania tortownicy)
250 g cukru pudru (plus cukier puder do posypania ciasta)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
cukier z prawdziwą wanilią
skórka cytrynowa
przyprawa do sernika
konfitura wiśniowa

Godzinę przed pieczeniem wyjąć z lodówki masło i jajka.
Piekarnik nagrzać do 170 st. C.
Tortownicę wysmarować masłem.
Oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę.
Żółtka utrzeć z cukrem pudrem i masłem. Dodać budyń (proszek) i (łyżka po łyżce) ser. Na końcu dodać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, cukier z wanilią, przyprawę do sernika i skórkę cytrynową.
Dodać ubitą pianę z białek. Delikatnie i dokładnie wymieszać łyżką.
Gotową masę przelać do tortownicy.
Piec przez ok. 70 min.
Po upieczeniu, nie wyjmować od razu z piekarnika, bo opadnie!
Podawać  na ciepło, z konfiturą wiśniową.

środa, 6 lutego 2013

Oponki serowe


Znów sypie z nieba. Zasypuje nasze biegowe ścieżki. A i tak trudno się zebrać do jakiejkolwiek aktywności. Czekam na wiosnę. A czekając smażę serowe oponki. Bo przecież jutro Tłusty Czwartek! A koniec Karnawału daje nadzieję na szybki koniec zimy!:) Pewnie wiosną i latem zatęsknię do tych leniwych, zimowych dni... Smażę, więc oponki i sypię je obficie cukrem pudrem. Chowam się pod kocem i czytam...

Składniki:
300 g twarogu (ja użyłam "Twarogu Delikatnego" President)
250 g mąki
5 czubatych łyżek cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
2 żółtka
4-5 łyżek śmietany 12%
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
1 litr oleju do smażenia

Do miski przesiewamy mąkę. Dodajemy żółtka, ser, cukier puder, sodę i śmietanę. Ręcznie wyrabiamy gładkie ciasto.
Ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę. Rozwałkowujemy na dość cienki placek (ok. 1,5 cm grubości). Jeśli ciasto jest zbyt lepkie, podsypujemy je mąką.
Za pomocą szklanki wycinamy kółka, a w nich (za pomocą kieliszka do wódki) mniejsze kółka.
W garnku rozgrzewamy olej.  Oponki wrzucamy do rozgrzanego oleju i smażymy na złocisto - najpierw z jednej, a potem z drugiej strony.
Usmażone oponki odsączamy z tłuszczu na papierowych ręcznikach. Posypujemy obficie cukrem pudrem.

  
Czytaliście "Listy Tolkiena"? Są apetycznie grube:) Właśnie się do nich zabieram.

piątek, 9 listopada 2012

Przewrotny górski smak:)

Gór! Gór mi potrzeba... Górski smak na talerzu w wersji przewrotnej:) Choć oscypek najlepiej smakuje w Tatrach po zejściu ze szlaku... Rozmarzyłam się:)
Dobrego weekendu:)
Biedronka

piątek, 9 marca 2012

Zielone śniadanie. Awokado inaczej.

Nie lubię marca. Zawsze dłuży mi się niemiłosiernie... Złudne ciepłe dni. Czekanie na wiosnę. Zmęczenie zimą. Zawieszona w próżni potrzeba zmian... 
W niedzielę odwiedzili nas znajomi. Długo zastanawiałam się, co przygotować. Na Kwestii Smaku znalazłam przepis na Sałatkę z awokado i mozzarelli (oryginalny przepis znajdziecie tu). A ponieważ posiadałam wszystkie (oprócz sałaty lodowej) potrzebne składniki, ochoczo z niego skorzystałam:) Zwłaszcza, że klasyczna sałatka: mozzarella i pomidory, o tej porze roku mija się z celem. Pomidory z supermarketu nie mają zupełnie smaku i koloru.



Składniki:
1 dojrzałe awokado
1 mozzarella w kulce
roszponka
oliwa z oliwek
1 łyżeczka musztardy francuskiej
1 cytryna
sól morska
świeżo zmielony pieprz

Awokado obieramy, wyjmujemy z niego pestkę i kroimy w plasterki.
Mozzarellę odsączamy z zalewy i również kroimy w plasterki.
Na talerzu układamy roszponkę, awokado i mozzarellę.Posypujemy wszystko solą morską i świeżo zmielonym pieprzem.
Przygotowujemy sos:
Zanurzamy we wrzątku cytrynę, a następnie ścieramy z niej skórkę.
Do miseczki wlewamy oliwę, dodajemy do niej łyżeczkę musztardy francuskiej, startą skórkę z cytryny i łyżeczkę soku z cytryny. Mieszamy.
Gotowym sosem polewamy awokado, mozzarellę i  roszponkę.



Przepis na Awanturkę, która również znalazła się na niedzielnym stole, znajdziecie tutaj:
Awanturka o poranku poranku
Majonez, który jest składnikiem tradycyjnej pasty rybnej, zastąpiłam ricottą.

Pozdrawiam ciepło:)
Biedronka

środa, 4 stycznia 2012

Sałata z kabanosami, mozzarellą i suszonymi pomidorami


Niespodziewani goście. Luźna impreza, której nie chcemy spędzić w kuchni. Wieczór z grami. Kolacja w łóżku przed telewizorem. Nieposkromiona chęć na coś niebanalnego, ale prostego. W takich sytuacjach sięgam zawsze po... sałatę. W połączeniu z dodatkami znalezionymi w lodówce i na półce, powstaje z niej coś absolutnie pysznego:) Do tego butelka wina. A na deser obowiązkowo jabłka pod kruszonką pieczone w kokilkach (patrz tu)
Sałata z kabanosami, suszonymi pomidorami i mozzarellą. Lekko pikantna. Konkretna. Sycąca.
Inspiracją był dla mnie przepis z Kwestii Smaku (patrz tu)


Składniki:
mieszanka ulubionych sałat
5-6 kabanosów
1 opakowanie mozzarelli w kulkach
słoiczek suszonych pomidorów z kaparami
oliwa z oliwek
sól
pieprz
szczypta parmezanu
garść kiełków z rzodkiewki

Kabanosy pokroić w plasterki, posypać pieprzem i usmażyć na patelni.
Pomidory i kapary wyjąć ze słoika i pokroić na drobniejsze kawałki.
Kulki mozzarelli przekroić na pół.
Połączyć wszystkie składniki z sałatą. Polać olejem, który został w słoiku po suszonych pomidorach.
Całość wymieszać i posypać parmezanem i kiełkami rzodkiewki.
Podawać z pieczywem - najlepiej z bagietką.


Sałatkowo i dietetycznie zaczął się styczeń:)
Pozdrawiam ciepło!:)

środa, 5 października 2011

Pochwała prostoty. Kolacja z serem w roli głównej.




Najbardziej na świecie lubię proste dania - świeże składniki połączone ze sobą w niewyszukanej formie. Ser (uwielbiam!), orzechy, miód, świeże pieczywo, wino, sałata, gruszki... Wyczarowuję z nich szybką kolację. Pierwsza na stół wjeżdża sałata z kozim serem i chrupiącymi grzankami. Po niej: grzanki z gruszką i serem pleśniowym, posypane pistacjami i orzechami włoskimi. Na deser: delikatne, lekko bąbelkowe, reńskie wino.
Pomysł na sałatkę pojawił się w mojej głowie po przeczytaniu książki Georgeanne Brennan "Świnia w Prowansji" (gorąco polecam!)
Przepis na grzanki z gruszką i serem pleśniowym jest dość popularny. Ja zamiast polecanego sera z niebieską pleśnią (za którym nie przepadam), użyłam łagodniejszego camemberta.

Ser kozi w kulkach to moje nowe odkrycie. Jest przepyszny. Wspaniale komponuje się z sałatą.  

Składniki:

Sałatka:
mieszanka ulubionych sałat
pół bagietki
masło
suszony lub świeży czosnek
ser kozi w kulkach (w oleju)
pistacje
orzechy włoskie
łyżeczka miodu

Grzanki:
pół bagietki
masło
camembert
gruszka
pistacje
orzechy włoskie
łyżeczka miodu

Sałatę mieszamy z serem kozim. Pół bagietki kroimy na malutkie kromki. Smarujemy masłem i nacieramy (lub posypujemy) czosnkiem. Pieczemy w piekarniku, aż się ładnie zarumienią. Orzechy włoskie i pistacje prażymy na patelni z dodatkiem miodu. Dodajemy je do sałaty. Podajemy z grzankami.
Resztę bagietki kroimy na pół. Smarujemy masłem. Gruszkę pokrojoną na plasterki grillujemy lub podpiekamy w piekarniku. Nakładamy na bagietkę. Na wierzch kładziemy plastry camemberta i posypujemy uprażonymi z miodem orzechami. Dekorujemy listkami ulubionej sałaty. Pieczemy w piekarniku ok. 5-10 min. Podajemy z ulubionym winem:)

Dobrego wieczoru!:)