piątek, 5 lipca 2013

Bundz w panierce


Pierwszy górski wyjazd tego lata za nami:) Tym razem trafiliśmy do Beskidu Niskiego i Sądeckiego. Puste szlaki. Leśne gęstwiny. Zielone pagórki ze stogami siana. I pyszne jedzenie, które serwowali nam nasi Gospodarze!:)
Z wyjazdu wróciliśmy z... pysznymi serami: bundzem, bryndzą i oscypkami. Z tej okazji, dziś na obiad przyrządziliśmy bundz w panierce:)

Składniki:
bundz (kilka grubych plastrów)
jajko
bułka tarta
olej
szczypta soli i pieprzu
żurawina

Jajko wbijamy do miseczki i dokładnie roztrzepujemy z dodatkiem soli i pieprzu.
Na patelni rozgrzewamy olej.
Kawałki sera obtaczamy maczamy w jajku i obtaczamy w bułce tartej.
Smażymy z obydwóch stron na złoto.
Podajemy z żurawiną.
W ten sam sposób można przyrządzić oscypka.
 

Do usłyszenia niebawem:) Zanosi się na to, że będę teraz częściej zaglądać na bloga:)
B.

4 komentarze:

  1. Bardzo lubię bundz i panierowany ser - połączenie więc dla mnie idealne ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie nazwa, bo jakoś do tej pory jej nie słyszałam, ale w połączeniu z Twoim obrazowym opisem, nabrałam ochoty na górską wyprawę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie jadłam bundza - co to za ser? Panieorwanego oscypka już jadłam (świetnie smakuje także camembert) - pycha. Trzeba tylko pamiętać, żeby smażyć na dobrym oleju, takim, który nie ma swojego smaku, bo łatwo o "pogryzienie się" smaków oleju i sera. Ja polecam rzepakowy - ma neutralny i smak i zapach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też używam oleju rzepakowego do smażenia:)Bundz (rodzaj twarogu) jest delikatny w smaku - wersja z oscypkiem jest "wyraźniejsza":)

    OdpowiedzUsuń