sobota, 14 marca 2015

Crêpes Suzette - francuskie naleśniki z pomarańczami


W deszczowy piątek 13-tego postanowiliśmy poprawić sobie humor czymś dobrym :) Choć tak naprawdę, nic sobie nie robiliśmy z deszczu i poszliśmy na długi spacer. A po spacerze, na rozgrzewkę, zaserwowaliśmy pyszne francuskie naleśniki. W oryginale używa się jeszcze likieru pomarańczowego, a całość podpala - my zrobiliśmy wersję dla dzieci ;)

Składniki na ciasto:
250 ml mleka
1 jajko
120 g mąki pszennej
1 opakowanie cukru waniliowego
szczypta soli
2 łyżeczki skórki z pomarańczy
3 łyżki oleju

Sos:
4 pomarańcze
40 g masła
40 g cukru

Opcjonalnie:
serek mascarpone
bita śmietana
lody waniliowe
świeża mięta

Przygotowujemy ciasto naleśnikowe: miksujemy mleko z jajkiem, cukrem wanilinowym oraz skórką pomarańczową i szczyptą soli, stopniowo dodajemy mąkę i na końcu olej. Odstawiamy ciasto na ok. 30 minut, po czym smażymy na rozgrzanej, posmarowanej cienką warstwą oleju, patelni cienkie naleśniki. Ostudzone, składamy na 4 części. Można je przed złożeniem posmarować serkiem mascarpone.

Pomarańcze sparzamy wrzątkiem. Ścieramy z nich skórkę.
2 pomarańcze filetujemy (instrukcje znajdziecie na YouTubie), a z 2 wyciskamy sok.
Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy cukier, a gdy się rozpuści, dodajemy masło i mieszamy aż do rozpuszczenia się. Na patelnię z gotowym karmelem kładziemy złożone naleśniki i delikatnie je podsmażamy z obu stron. Gdy naleśniki są już podsmażone, wlewamy na patelnię sok z pomarańczy oraz dodajemy skórkę pomarańczową. Całość smażymy ok. 3 minut na średnim ogniu, do momentu odparowania części soku. Sos powinien lekko zgęstnieć.
Przekładamy naleśniki na talerz. Na patelni  po sosie podsmażamy filety z pomarańczy. Przekładamy je na naleśniki. Możemy podawać z bitą śmietaną lub lodami, udekorowane świeżą miętą.

Dobrego weekendu!
Biedronka

3 komentarze:

  1. Takie naleśniki muszą genialnie poprawiać humor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są rewelacyjne! Dawno nie robiłam, a pomarańczy mam pod dostatkiem, więc...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam :) Szkoda tylko, że są tak kaloryczne :)

    OdpowiedzUsuń